Magda Szabó: “ZAMKNIĘTE DRZWI”

źródło zdjęcia: www.wydawnictwobona.pl

źródło zdjęcia: http://www.wydawnictwobona.pl

“Ta książka nie powstała dla Boga, który zna moje wnętrze, ani dla cieni mych bliskich, które są świadkami wszystkiego i śledzą godziny mojej przytomności i snu, lecz dla ludzi. Żyłam dotąd odważnie i mam nadzieję, że tak samo umrę, odważnie i bez kłamstwa, ale pod warunkiem, że to wypowiem: to ja zabiłam Emerenc. I nie ma tu nic do rzeczy to, że nie chciałam jej zniszczyć, lecz ją uratować.” 

Węgierska pisarka Magda Szabó po latach od śmierci swojej gospodyni domowej (nie służącej!) zasiada do maszyny do pisania, by spisać swoje o niej wspomnienia.

Powstaje zwykła – niezwykła historia o codziennym życiu: sprawunkach, sprzątaniu, porachunkach sąsiedzkich pewnej kamienicy i kilku okolicznych domów, w których oficjalnie dozorczynią, a praktycznie władczynią była Ona. Emerenc.

Surowa, nieprzejednana i szczera, pracowita za dwóch a może i trzech. Pełna godności, a jednocześnie bardzo prosta.

Jest to opowieść o trudnej przyjaźni dwóch równie niezależnych, ale reprezentujących zupełnie różne światy kobiet (młoda pisarka kontra stara, niewykształcona dozorczyni uznająca jedynie pracę fizyczną). Początkowo pełna powściągliwości i wzajemnych uprzedzeń, stopniowo przekształca się w specyficzną zażyłość i przywiązanie przypominające relację matka – córka. Nieprzenikniona niczym tafla jeziora Emerenc powoli pozwala pisarce na wejście do swojego świata, w którym za surowym obliczem skrywają się sekrety i traumy, których wystarczyłoby i na pięć żyć, niezłomna życiowa mądrość, jakiej nie sposób wynieść ze szkoły, ale też i głęboka, skrzętnie skrywana samotność. Ostatecznie nawet decyduje się dopuścić „Magduszkę” do swej największej tajemnicy, niedostępnej dotąd dla nikogo. Ukrytej za szczelnie zamkniętymi drzwiami pokoju, do którego nie ma wstępu żaden gość.

„Zamknięte drzwi” to wyrazisty, bardzo pogłębiony psychologicznie, wypływający z głebi serca portret wyjątkowej kobiety, swoiste requiem, które pisarka tworzy, by uczcić pamięć jednej z najważniejszych w swym życiu osób, a którą w swoim odczuciu w nieodwracalny sposób zawiodła. Trochę spowiedź, trochę hołd.

Powieść napisana jest staroświecką, schludną prozą, w której nie ma miejsca na ani jedno zbędne słowo, czułostkowość czy patos, a jednocześnie przez tę powściągliwość niezwykle celną i przenikliwą. To właśnie ten styl jest według mnie najmocniejszą stroną tej książki. Magdę Szabó poznałam dzięki młodzieżowej powieści „Tajemnica Abigel”, w której urzekła mnie swoją oszczędną, a zarazem plastyczną stylistyką, ale w „Zamkniętych drzwiach” wzbija się chyba na szczyt swoich możliwości.

To mogłaby być zwykła sentymentalna, autobiograficzna powiastka. Nie jest taka.

Jest mocna, gorzka, szorstka, ale pełna głębi. Zupełnie jak Emerenc.

źrodło zdjęcia: http://www.digart.pl/

źrodło zdjęcia: http://www.digart.pl/

Advertisements

8 thoughts on “Magda Szabó: “ZAMKNIĘTE DRZWI”

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s