Mój rower

mój-rower1

reżyseria: Piotr Trzaskalski

Trzech facetów, którzy na co dzień żyją daleko od siebie. Fizycznie i emocjonalnie. Ojciec, syn i wnuk. Pewnego dnia los, traf, sytuacja rodzinna sprawia, że muszą ze sobą poprzebywać trochę dłużej, niż są w stanie zachować pozory rodzinnej kurtuazji.
Ojciec (w tej roli obsypany nagrodami za świetny debiut aktorski muzyk Michał Urbaniak, co dowodzi, że na debiut nigdy nie jest za późno 😉 ) zwolennik tzw. zimnego chowu, trochę gbur, a trochę pijak, przy okazji zdolny muzyk amator.
Choć nie tak zdolny jak syn (Artur Żmijewski), światowej sławy pianista. Niedostępny, chłodny (zimny chów zrobił swoje). Typowy człowiek sukcesu: samotny i nieszczęśliwy. A wszystko przez ojca drania.
No i wnuk (Krzysztof Chodorowski). Uczeń, ciekawy świata i dziadka, którego ledwo zna. Z pretensjami do ojca za to, że porzucił jego i matkę.
Ich emocjonalna kolizja doprowadza do wylania się dawno tłumionych żali, dziecięcych urazów, nieporozumień, zaskakująco szczerych rozmów, czasem mocno poniewczasie.
Wszystko pokazane z dużą czułością, wzruszająco, okraszone piękną muzyką Wojciecha Lemańskiego, która już od czołówki filmu zwróciła moją uwagę. Trochę wygładzone, by kanty rodzinnych dysharmonii nie raniły zbyt mocno. Marnowanej latami relacji nie naprawi przecież jedna rozmowa ani nawet zrozumienie motywów zachowania rodzica. Jednak takie ukazanie tej historii nie razi. Jest to wszak trochę sentymentalny dialog reżysera Piotra Trzaskalskiego ze wspomnieniami o trudnej relacji z ojcem.
Film reklamowany jako zrobiony przez mężczyzn, o mężczyznach i po męsku, ale mnie uderzyła uniwersalność tego przekazu. Równie dobrze mogłyby być babcia, córka i wnuczka.
Problemy z komunikacją pomiędzy osobami, które powinny rozumieć się najlepiej, zawód, jaki sprawiają nam nieraz rodzice i wpływ, jaki to może mieć na błędy, które popełniamy wobec własnego potomstwa, czy to dotyczy tylko facetów?
Na pewno będę wracać do tego filmu, bo ma przyjemny, kameralny klimat, lekko gorzkawy, choć przyprószony cukrem, który pozwala trudną tematykę przyjąć z refleksją, ale bez uczucia przytłoczenia.
Dziękuję za odwiedziny. Zachęcam do komentowania, krytykowania i dyskutowania. I zapraszam ponownie! 🙂
Advertisements

2 thoughts on “Mój rower

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s