Jo Nesbø: Pancerne serce

pancerne-serce-left.1302868247

Bezkompromisowy do bólu, aspołeczny i arogancki. Niezbyt urodziwy, w żadnym razie miły, a do tego alkoholik recydywista, który z dużą regularnością, zawsze ku mojemu rozczarowaniu, „pęka”, by choć na chwilę utopić ból istnienia w szklance Jima Beama. A jednak jest coś w nim, co chwyta za serce. Może ta typowa rzewność i straceńczość pijaka, może życiowa pokora, a może wierność sobie?  Któż to wie.

Jedno jest pewne: komisarz Harry Hole ma rzesze fanów na świecie, zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn.

„Pancerne serce” to ósmy już tom serii kryminałów autorstwa Norwega Jo Nesbo. Przy każdej części myślę, że ta to już na pewno jest najlepsza, ale każda kolejna okazuje się jeszcze lepsza od poprzedniej i rzeczywiście, po „Pentagramie” i „Pierwszym śniegu”, które są dla mnie absolutnymi majstersztykami, „Pancerne serce” znów wznosi się na wyżyny kryminalnej intrygi.

Tej zimy w Norwegii dochodzi do kilku pod rząd zabójstw. Najpierw giną dwie młode dziewczyny, odnalezione z dziwnymi ranami w jamie ustnej, potem znana parlamentarzystka, młody chłopak i kolejne osoby. Podejrzenie, że sprawca jest seryjnym zabójcą powoduje, że Gunnar Hagen, szef policji w Oslo jest w stanie zrobić wszystko, byle tylko Harry Hole, doświadczony w tego typu sprawach, zgodził się poprowadzić śledztwo.

Tyle tylko, że Harry odszedł z policji, a nawet wyjechał z Norwegii z jedną tylko myślą: odciąć się od wszystkiego, co było do tej pory.

W tętniącym życiem, niczym gigantyczna termitiera Hongkongu próbuje zniknąć, wtopić się w tłum, zapomnieć sam o sobie i tragicznej, niedawno rozwiązanej sprawie, w której szalony seryjny morderca nazwany „Bałwanem” omal nie pozbawił życia jego ukochanej Rakel i jej syna Olega.

Z misją ściągnięcia Harry’ego do Oslo wybiera się młoda policjantka Kaja Solness.

Tak rozpoczyna się historia, która szybko przeobraża się w jazdę bez trzymanki: podejrzani, krajobrazy, motywy zmieniają się jak w kalejdoskopie. Z upalnego Hongkongu przenosimy się w ośnieżone norweskie góry, a stamtąd do spalonego gorącą lawą wulkanu Nyiragongo Konga.

Autor umiejętnie zwodzi czytelnika, podsuwając mu co chwila kolejne rozwiązania, które okazują się niczym innym, jak bezczelnym wpuszczeniem w maliny, a jednocześnie sprawiają, że nie sposób oderwać się od lektury, dopóki nie dobrnie się do ostatniej strony.

Nie byłby to również skandynawski kryminał, gdyby wątki z życia prywatnego głównego bohatera nie stanowiły ważnego elementu cyklu.

Śledzimy zmagania Harry’ego z nałogiem, z tęsknotą za Rakel, która kocha, ale nie chce pijaka, jego czułą, choć powściągliwą relację z ojcem i cierpiącą na „malutkiego Downa” siostrą Sio. Te aspekty serii dziwnie dopełniają obfitującą w brutalne sceny i wyszukane morderstwa fabułę.

Jo Nesbo ma dar pisania o kobietach w tkliwy, pełen delikatności i szacunku sposób (co nasuwa podejrzenie, że jest kobieciarzem 😀 ), dlatego wszystkie wątki miłosne, a w szczególności te „prawie-że-miłosne-ale jednak-nie-wyszło” w życiu Harry’ego uważam za duży walor literacki tych książek. Do najpiękniejszych z nich należy oczywiście główny z nich, czyli Rakel.

Jednocześnie jego wybujała pod względem tworzenia coraz to wymyślniejszych zbrodni i krwawych scen wyobraźnia czyni go twórcą pełnym kontrastów.

Mam nadzieję, że seria o Harrym za prędko się nie skończy. Na szczęście po „Upiorach”, które miały być ponoć ostatnią częścią powstały dwie kolejne, więc trzymam kciuki :).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Advertisements

4 thoughts on “Jo Nesbø: Pancerne serce

  1. Mam w planach polowanie na wszystkie dotychczasowe tomy o Harrym w kieszonkowym wydaniu jakoś na jesieni, bo po “Człowieku Nietoperzu” mam bardzo ochotę na więcej, a jak piszesz jeszcze, że każdy kolejny lepszy, to nie ma siły, żebym nie czytała 🙂

  2. Ja zaczęłam od “Wybawiciela”, czyli od środka. Po nim “Człowiek nietoperz” i “Karaluchy” wydały mi się dość słabe. Naprawdę super zaczyna się robić od “Czerwonego gardła”, czyli od części trzeciej, a potem jest coraz lepiej i straszniej zarazem 😀

  3. Niestety kolejna książka Jo Nesbo “Syn” już nie jest o Harrym Hole 😦 Możliwe, że autor już zarzucił kontynuację tego tematu albo stwierdził, że pora zrobić sobie przerwę.
    Ostatni tom, dotyczący komisarza Hole, “Policja” podobał mi się najmniej, może ze względu na to, że autor wprowadził zmiany w osobowości głównego bohatera… nie będę pisać szczegółowo, żeby nikomu nie popsuć przyjemności czytania, ale moim zdaniem urok głównego bohatera rozwiał się doszczętnie :/

    • No właśnie słyszałam, że “Upiory” są już nieprzyjemne przez to, co się dzieje z głównymi postaciami…
      Ale nie czytałam jeszcze, więc nie mam swojej opinii.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s